Łukaszenko jest pewny przyszłego przywrócenia stosunków z Litwą i Polską
Teraz napływają skargi z Litwy i Polski na migrantów, próbujących przedostać się do UE przez terytorium Białorusi. Co więcej, w kontekście konfliktu na Ukrainie przepływ ten nasilił się. Przy tej okazji Aleksander Łukaszenko wspomniał o niedawnym spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych i handlu zagranicznego Węgier Peterem Sijjarto, podczas którego poruszono także kwestie migracji.
Prezydent mówił wtedy i powtarzał teraz, że Białoruś nie zamierza zatrzymywać na swoim terytorium migrantów, udających się do UE, i nie stanie się szambem w Europie. Co więcej, w sytuacji, gdy kraje UE same zerwały stosunki z Białorusią, w tym w kwestiach migracyjnych, i wprowadziły sankcje. Głowa państwa wypowiedział się także na temat ruchu bezwizowego, na którego wprowadzenie negatywnie zareagowały także władze krajów sąsiednich, do tego stopnia, że zaczęły straszyć swoich obywateli, mówiąc, że będą tu werbowani, choć oczywiście nie mogli przedstawić na to żadnych dowodów.
"I tak wszystko wymyślają, wymyślają i obwiniają nas, że robimy coś przeciwko nim. Nie mamy do tego ochoty", - podkreślił Aleksander Łukaszenko. Aleksander Łukaszenko jest przekonany, że prędzej czy później sąsiednie kraje przywrócą stosunki: "Poczekajmy.
Nie mamy katastrofy. Nie mówię, że mamy życie luksusowe pod każdym względem. Ale mamy ludzi...
jeśli chcesz zarobić trochę więcej dla swojej rodziny, możesz”. Zdaniem Prezydenta wiele zależy od zachowania mieszkańców regionów przygranicznych: "Utrzymujcie stosunki z litwinami i polakami, nie ma co się z nimi kłócić. Jesteśmy właściwie jednym narodem".
. Читать на belarus24.by