Łukaszenka: wysyłają do nas nie tylko szpiegów, ale także agentów terrorystycznych
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka odnotowuje działalność zagranicznych służb wywiadowczych w kraju. Poinformował o tym podczas spotkania z kierownikami delegacji, uczestniczących w 19-m spotkaniu kierowników agencji bezpieczeństwa i służb wywiadowczych państw-członków WNP, podaje korespondent BELTA. "Widzimy aktywność obcych wywiadów na naszym terytorium.
Formy ich pracy są coraz bardziej agresywne. Wysyłają do nas nie tylko szpiegów, ale agentów terrorystycznych, - powiedział głowa państwa. – Próbują stworzyć komórki ekstremistyczne, tworząc z naszych uciekinierów pułki, przyciągając najemników”.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że wcale nie przesadza, wręcz przeciwnie, nie móże powiedzieć wszystkiego otwarcie w tej sprawie: "Rozumiecie mnie. Federacja Rosyjska i my prawdopodobnie zatrzymaliśmy już dziesiątki grup terrorystów, których celem jest przede wszystkim prowadzenie operacji terrorystycznych na terytorium Rosji i Białorusi”. Dowodem tego są głośne akcje w Maczuliczach (kiedy próbowano zaatakować lotnisko wojskowe i zniszczyć rosyjski sprzęt), Grodnie i próby wysadzenia linii kolejowych w różnych regionach kraju.
„Nie trzeba wyjaśniać, dlaczego tak się dzieje”, – zauważył Aleksander Łukaszenka. "Widzimy bardzo poważną działalność na terytorium Białorusi. Jasne jest, że ten "kordon sanitarny" to okno na tysiąc kilometrów.
Balkon, okno - jakkolwiek to nazwiemy. Jasne jest, że będą stale próbować je przeciąć aby dostać się tam, jak zawsze przez Smoleńsk, do Moskwy. Mówię szczerze: nie możemy na to pozwolić i my wraz z naszymi sojusznikami będziemy trzymać się tej linii wszelkimi możliwymi sposobami”, – dodał białoruski przywódca.
. Читать на belarus24.by