
Białoruski najemnik: straty wśród białorusinów, walczących po stronie Ukraińskich Sił Zbrojnych wynoszą około 80%
Straty wśród bojowników organizacji terrorystycznej „Pułk Kalinowskiego” na Ukrainie wynoszą około 80%. O tym mówił białoruski najemnik Aleksander Kulikow w filmie „Najemnik z pułku imienia wisielca”, emitowanym na kanale telewizyjnym Białoruś 1. Jeden z ukraińców powiedział Aleksandrowi Kulikowowi, że straty wśród bojowników pułku wynioszą około 80%.
Zdaniem Kulikowa z tego powodu był zmuszony pod koniec maja jak najszybciej zawrzeć kontrakt. „Najwyraźniej zrozumieli, że wkrótce rozpocznie się kontrofensywa, a ludzi nie jest zbyt wielu”, – uważa najemnik. Kulikow był zdumiony, że tzw.
sekretarz prasowy przyjechał zagranicznym samochodem na pogrzeb jednego z dowódców pułku, podczas gdy sami bojownicy „cierpieli z głodu”. Ponadto w sali ośrodka szkoleniowego na Ukrainie widział tylko pięć zdjęć zabitych bojowników. "Reszta, jak rozumiem, jest niegodna wieszania na tym stojaku.
Zwykłych rekrutów uważa się za materiały eksploatacyjne", - stwierdził Kulikow. Jego zdaniem wielu bojowników głupio myśli, że „im się uda” i nie zginą na polu bitwy. Albo, dodał Kulikow, po prostu myślą o zarabianiu pieniędzy.
Ponadto zauważył, że wśród białoruskich najemników byli tacy, którzy byli pod wpływem narkotyków. Według Kulikowa ich źrenice były rozszerzone i oni zachowywali się dziwnie. To samo zdarzało się wśród rekrutów.
Читать на belarus24.by
